Keloidy stanowią zmiany fibroproliferacyjne, które w procesie gojenia wychodzą znacznie poza uszkodzenie skóry (czym różnią się od blizn hipertroficznych, będących większymi niż standardowe, ale nie wykraczającymi poza ranę).
Etiologia przerostu tkanki jest bardzo złożona – badania jednak wskazują na możliwą korelację jego występowania z niedoborem witaminy D. Dlaczego? Witamina D znana jest ze swojego działania przeciwzapalnego, przeciwdrobnoustrojowego i antyproliferacyjnego, co ma korzystny wpływ na formowanie się prawidłowej tkanki w miejscu rany.
Jak wiadomo, profilaktyka polegająca na utrzymaniu prawidłowego poziomu witaminy D nie dotyczy tylko tematu blizn. Warte tu zaznaczenia jest, że osoby o ciemniejszej karnacji są zdecydowanie bardziej podatne na niedobory witaminy D, jak również na powstawanie keloidów. Poza zmniejszonym wpływem promieni słonecznych, przyczyną są także niedobory dietetyczne w niektórych regionach (Hahn et al. 2023, Ames et al. 2021, Guo et al. 2019).
Publikowane dotychczas prace wskazują na zmniejszoną ekspresję receptora witaminy D oraz niższy jej poziom w surowicy pacjentów z bliznowcami, niż u osób u których one nie występują (przykładowo, różnica oscylowała pomiędzy 15.1 ng/Ml i 20.4 ng/Ml w badaniu Yu et al. (2013) oraz 22.8 ng/Ml i 53.4 ng/Ml w pracy Hadidi et al. (2021).
W ostatnim czasie prowadzone są także badania nad leczeniem już powstałych keloidów; miejscowa iniekcja witaminy D opisana w pracy Mamdouch et al. (2022) wykazała statystycznie istotnie zmiany w grubości keloidu, a także poprawę w odniesieniu do VSS (Vancouver Scar Scale, czyli skali określającej kolor, wypukłość czy elastyczność tkanki blizny).
Co ciekawe, zachęcające do dalszych prac w temacie korelacji witaminy D z nadmiernym włóknieniem są także doniesienia naukowe z poletka pulmonologicznego – uważa się, że może ona mieć znaczące zastosowanie w leczeniu zwłóknienia płuc będącego poważną chorobą śródmiąższową (Ma, Peng 2019).
Należy pamiętać, że witamina D należy do grupy witamin rozpuszczalnych w tłuszczach, więc możliwe jest jej przedawkowanie – suplementacja powinna więc opierać się o wcześniej przeprowadzone badanie poziomu witaminy w organizmie.





