Promieniowanie słoneczne przyczynia się do przyśpieszenia starzenia skóry, powstawania reakcji fototoksycznych i fotoalergicznych oraz zaburzenia jej mikrobiomu i zwiększenia ryzyka powstania nowotworu. Istnieją jednak prace wskazujące na pozytywne efekty stosowania promieniowania UVA na niektóre schorzenia skórne, ale dawka dająca pozytywny efekt i będąca jednocześnie bezpieczną, jest trudna do określenia.
Do chwili zagojenia się rany, skóra podlega intensywnej przebudowie. Dodatkowo, przez uszkodzenie mechaniczne nie posiada ochrony przed promieniowaniem – jest więc bardziej podatna na poparzenia i penetrację szkodliwego promieniowania do głębszych warstw skóry.
Podczas przebudowy blizny, obserwuje się jednoczesną produkcję oraz degradację kolagenu – zaburzenie naturalnego procesu gojenia może prowadzić do powstania blizny atroficznej, lub przeciwnie – keloidu czy blizny przerostowej.
Literatura wskazuje na konieczność maksymalnej ochrony blizny przez 6 tygodni od powstania rany. Proces tworzenia się blizny trwa jednak około 2 lat, a reakcje na czynniki takie jak promieniowanie słoneczne, w dużej mierze są zmienne osobniczo. W tym miejscu warty jest podkreślenia fakt, że tkanka blizny charakteryzuje się hipopigmentacją, czyli zmniejszoną zdolnością melanocytów do produkcji melaniny (stanowiącej ochronę i odpowiedź na uszkodzenie promieniowaniem) – jest więc dużo bardziej niż zdrowa skóra, narażona na poparzenie i głęboką penetrację promieniowania.
Ochrona zarówno świeżej jak i starszej blizny przed promieniowaniem powinna obejmować przede wszystkim ochronę fizyczną (np. ubranie czy plaster, co jednak nie daje ochrony stuprocentowej) oraz stosowanie kremu z filtrem (na tkankę zupełnie zagojoną, by ograniczyć podrażnienie i niepożądane reakcje ze strony rany). Tatuaże również stanowią blizny i powinny być chronione w ten sam sposób.
Niewskazane jest więc opalanie blizny – przez fizjologię nowo powstałej tkanki, powinna być chroniona niezależnie od czasu, który upłynął od powstania.





